2017/11/21

ŻYCIE W TURCJI - CZY MIESZKAM W RAJU? / LIFE IN TURKEY - DO I LIVE IN PARADISE?


Czy mieszkam w raju?

Do napisania tego posta skłoniła mnie Edyta Tkacz - autorka bloga o ciekawej nazwie ratunkumieszkamwraju.pl, na który natknęłam się zupełnie przypadkiem.
Edyta przeprowadziła się na Wyspy Kanaryjskie w 2012 roku i na blogu opowiada o tym jak zdołała się tam odnaleźć! Zajrzyjcie do niej po więcej informacji i obejrzyjcie koniecznie przepiękne zdjęcia!

Od dawna chodził mi po głowie ten temat zwłaszcza po komentarzach znajomych typu: "ale Ty masz fajnie", "tam musi być jak w raju", "no tak codziennie plaża i słońce", "naprawdę nie pracujesz 5 miesięcy" itp.
Co prawda przestałam przywiązywać wagę do złośliwych komentarzy jednak skłoniło mnie to do pewnych przemyśleń i doszłam do wniosku, że faktycznie szczęściara ze mnie!

Do I live in paradise?
By accident I have found blog with very interesting name "Help, I live in paradise" ratunkumieszkamwraju.pl and after I read it I have decided to write this post. Edyta has moved to Gran Canaria in 2012 and on the blog tells us how she managed to find herself there. 
From a long time I wanted to write about this subject especially after the comments like: "you are really lucky", "there is like paradise", "every day beach and sun", "Really you are not working for 5 months" etc. 
I do not pay attention to malicious comments but I really started to think that  I am really lucky! 



Mieszkam w Turcji od ponad czterech lat. Decyzja o przeprowadzce nie zależała do łatwych jednak w żadnym wypadku jej nie żałuję.
Od tamtego czasu wydarzyło się wiele rzeczy, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem teraz. I chyba mogę już nazwać je moim domem.
Mam pracę, którą lubię, znajomych, przyjaciół, ulubione miejsca, kawiarnie, sklepy itd. I choć moje życie nie różni się niczym od Waszego tzn. także robię codzienne zakupy, sprzątam, gotuję, spędzam wolny czas z przyjaciółmi, pracuję, czytam książki, chodzę do kina, fotografuję, mam dwa koty, to tak naprawdę dopiero tutaj odnalazłam swój RAJ.

Czym jest RAJ? 

Według jednej z definicji, którą znalazłam w internecie to "piękne miejsce, gdzie ludzie są szczęśliwi".

Wyobraźcie sobie teraz, że każdy z nas mieszka w raju.

Czy to możliwe? Oczywiście!

Moim zdaniem jest to kwestia postawy i podejścia do otaczającego nas świata. Zrozumiałam to dopiero tutaj, choć nie było łatwo. Ja - niepoprawna pracoholiczka, wiecznie w biegu z milionem myśli i pomysłów na minutę musiałam zwolnić tempo, pójść na kompromisy, zaakceptować pewne rzeczy a tym samym odnaleźć to co umykało mi każdego dnia w pośpiechu.

I live in Turkey for more than four years. The decision about moving here was not the easy one but I do not regret it.
From that moment many things happened, which led me to this point of my life. And I think can easily name this place my home. 
I have job which I like, friends, favorite places, restaurants, shops etc. And even my life it is not so different than yours cause I also make daily shopping, cleaning, cooking, spend time with my friends, work, read books, go to the cinema, make photos, have two cats I can say that I have found my paradise until I got here. 
Paradise - what is it?

According to definition which I found here it is the beautiful place where people are happy. 
Imagine that everybody lives in paradise. Is it possible. Of course!
In my opinion it is the matter of attitude to surroundings and to the world. I understood this when I get here but it was not easy. Me - workaholic, every time running somewhere with million thoughts and ideas in a minute I had to slow down, compromise, accept some things and the same time found the thing which I missed in everyday life.



Turcja to kraj z przepięknymi krajobrazami, cudowną pogodą, wieloletnią tradycją, barwną kulturą oraz życzliwymi ludźmi.
Swobodniejsze i spokojniejsze podejście do życia sprawiły, że zaczęłam zauważać więcej rzeczy, doceniać każdą chwilę i cieszyć się nią.

Widzę jak zmienia się natura, pory roku, oglądam zachód słońca zawsze z zapartym tchem bo przecież każdy z nich jest inny, niepowtarzalny i przepiękny.
Codziennie witam uśmiechem sąsiadów i życzę im miłego dnia.

Dlaczego?

Bo to my stwarzamy swoją codzienność każdym uśmiechem, gestem, słowem i czynem. To jest nasz wybór. Niby to takie oczywiste ale czasem nawet ja nie jestem w stanie dostosować się do swoich złotych rad. Mimo to próbuję. Próbuję ulepszyć swoją rzeczywistość a tym samym swoje życie.
Życie bez bieganiny, stresu i z uśmiechem na twarzy. Stworzyłam je między innymi swoim podejściem do ludzi i tutejszych obyczajów.

No właśnie chyba to jest odpowiedź na tytułowe pytanie. Mam czas na docenienie każdej rzeczy
Nie śpieszę się, mniej się denerwuje, mniej stresuje bo na pewne rzeczy nie mamy wpływu
Tylko dlaczego tak późno się o tym dowiedziałam?!!! No cóż lepiej późno niż wcale!

Turkey is a country with beautiful landscape, good weather, long tradition, colorful culture and friendly people. 
More relaxed and peaceful attitude to the life made me to notice more things, appreciate and celebrate every moment of my life. 
I can see how the nature and season changes. I can watch sunset which is every time individual, beautiful and breathtaking.
Every morning I say hello to my neighbour with smile on my face and wish them a nice day.
Why?
We create our everyday life by smile, gesture, word or action. It is only our choice. It so simple but even I have sometimes problem to use my own advices in life. But still I'm trying. I'm trying to improve my own reality and the same my own life.
Life without running, stress and with smile on my face. I have created by my attitude to local tradition and people.
I think that is the answer for the question! I have time to appreciate every single moment. I'm not in a hurry, getting upset less and have less stress as well cause for some thing we do not have influence.
Why I learned it so late?!!! Better late than ever!


Tutaj jest mój dom i chociaż zawsze pozostanę yabanci czyli obcą nie traktuję tego jak coś negatywnego. Wręcz przeciwnie. Wyróżniam się i tyle. Nie staram się dopasować jednak staram się szanować lokalne zwyczaje, tradycję i kulturę.
Nieważne, gdzie mieszkamy, gdzie się urodziliśmy, gdzie jedziemy, co robimy nauczmy się SZACUNKU i TOLERANCJI. Nie do obcokrajowca, nie do cudzoziemca, nie do rodaka tylko do CZŁOWIEKA a wtedy każde miejsce będzie naszym małym RAJEM.

Here is my home and despite I always stay yabanci means foreigner it's not a negative thing for me. On the contrary. I'm standing out and what. I'm not trying to fit but I'm trying to respect their habits tradition and culture.
It doesn't matter where we live, where we born, where we are going, what we are doing let's try to learn respect and tolerance. Not to the foreigners, not to the aliens, not to the compatriots but to PEOPLE and then every place on the earth will be our small paradise.


Ciekawa jestem jakie są Wasze przemyślenia na ten temat? Pozdrowienia z Turcji czyli mojego raju!!!

I'm curious what are your opinions about this subject? Greetings from Turkey my own paradise!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz